ważny
Numer Alarmowy

Straż miejska
15 81 54 126

Witaj na stronie osiedla Kruków (szpital)

 Dołącz
Robert Kurosz

Skończyła zawodówkę o kierunku przetwórstwo warzywno-owocowe. Przez lata pracowała jako sprzątaczka i pomoc domowa. Aż wreszcie zaczęła wiercić ludziom w zębach!

Gdy się czyta szczegóły tej historii, nawet zdrowe zęby zaczynają człowieka boleć... Gosposia leczyła pacjentów w gabinecie stomatologicznym w Sandomierzu.


Klientów miała sporo, bo według śledczych, zajmowała się zębami co najmniej 153 osób! Teraz prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko pomocy domowej oraz prawdziwej dentystce – właścicielce gabinetu, w którym leczyła oszustka. 35-letnia dziś Marzena G. zatrudniona była w domu Anny W., doświadczonej stomatolog, przy ulicy Portowej. Początkowo kobieta zajmowała się wyłącznie domowymi porządkami, sprzątała w domu i gabinecie, robiła pranie, prasowała i gotowała. Ale z czasem Anna W. coraz częściej prosiła ją o pomoc także w czasie wizyt swoich pacjentów.

Ze zwykłej sprzątaczki i gosposi Marzena powoli stawała się pomocą dentystyczną. Według prokuratury, która właśnie zakończyła śledztwo, na początku Marzena G. wykonywała najprostsze czynności. Ale z czasem pani doktor pokazała jej też, jak się wykonuje lakowanie zębów i czyszczenie kamienia nazębnego.

Tym sposobem absolwentka zawodówki z zakresu przetwórstwa owocowo-warzywnego poczuła chyba swoje powołanie, bo zaczęła posuwać się coraz dalej. Śledczy twierdzą, że za zgodą właścicielki kliniki przyjmowała pacjentów sama – po godzinach pracy gabinetu.

Jak ustaliła prokuratura rejonowa w Sandomierzu fałszywa dentystka leczyła pacjentów przez dwa lata od lipca 2007 do lipca 2009. W sumie, według śledczych, przyjęła 153 pacjentów. Kobieta wykonywała nawet skomplikowane zabiegi, borowanie zębów czy leczenie kanałowe.

Co ciekawe doszła do takiej wprawy, że długi czas nikt na jej pracę się nie poskarżył. W końcu jednak pojawili się niezadowoleni i podejrzewający, że coś jest nie tak, klienci. Powiadomili policję.

Funkcjonariusze odkryli w gabinecie sfałszowaną dokumentację, a klienci wskazali osobę podszywającą się pod stomatologa. Teraz za wprowadzenie w błąd pacjentów obu kobietom grozi więzienie.

– Panią stomatolog Annę W. oskarżamy o pomocnictwo i podżeganie do przestępstwa polegającego na leczeniu bez uprawnień. Marzena G. odpowie za podszywanie się pod lekarza i czerpanie z tego korzyści oraz za fałszowanie dokumentacji medycznej. Za to ostatnie grozi jej nawet do 5 lat więzienia – mówi Sławomir Mielniczuk z Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

 

Źródło: Fakt

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież